sobota, 8 czerwca 2019

"Na tropie" Michał Larek Cykl: Dekada (tom 2)



Przełom lat 80. i 90.

W niedbale dotąd prowadzonym śledztwie w sprawie zabójstwa młodej dziewczyny dochodzi do przełomu. 
Przy okazji wychodzą też na jaw szczegóły śmierci pewnego bardzo dociekliwego dziennikarza...
Komu zależało na tym, by uciszyć ambitnego redaktora?

Podejrzane związki gangsterów, policjantów i biznesmenów są tajemnicą poliszynela.
Światem stróżów prawa okazują się rządzić zakulisowe gierki i korupcja. Koszmary, które przytrafiały się dotąd tylko w filmach kryminalnych, nagle stają się realne.
Atak na policjanta, porwanie, zabójstwo jego dziewczyny - dla komisarza Harry'ego to wszystko jest boleśnie dotkliwe. Na domiar złego ktoś czyha na jego życie, pytanie tylko - 
przyjaciel czy wróg?


Książka napisana znakomicie. Połączenie bohaterów, sytuacji, zawikłań. Osobiście bardzo polubiłam się z Autorem. Coś czuję, że będzie to jedna z moich ulubionych serii czytelniczych.

Brutalny mord młodej dziewczyny. W chwili znalezienia miała rozchylone nogi, poszarpane ubranie, półnaga, zakrwawiona, poraniona. Można pomyśleć kto tego dokonał? Kto mógł coś takie zrobić młodej dziewczynie? No kto?
Ekipa śledcza robi co może by znaleźć sprawcę tego brutalnego morderstwa.

Wiadomo, różne zwroty akcji. Poszukiwania sprawcy, przesłuchanie podejrzanego, wyciąganie informacji. Widzimy od środka pracę policjantów, którzy sprawie poświęcają bardzo i to bardzo dużo czasu.

Czy sprawca został ujęty, a rodzina może spokojnie sprać?
Czy policjanci mogą także spokojnie zasnąć? Bo jak wiadomo, gdy się za coś człowiek zabierze i ma motywację to nie może spać i ciągle o tym myśli.

Książka zawiera przeróżne smaczki o których wolałabym tutaj nie mówić, by nie psuć chwili spokoju z książką... Ale wyjdzie na jaw jedna ciekawa sytuacja z Harrym ;)

"Furia" Michał Larek Cykl: Dekada (tom 1)



Zimny Poniedziałek,
październik 1992 



W lecie zostają odnalezione zwłoki atrakcyjnie ubranej kobiety. Policjanci mają trudne zadanie - zeznania światków są mętne, ktoś widział dojeżdżającego żuka, ktoś słyszał, że po okolicy kręcili się obcy, Sprawę prowadzi Harry, legenda poznańskiej policji. Komisarz ma słabość do alkoholu, pięknych kobiet i brudnych zagrywek podczas przesłuchań. 

Towarzyszy mu Katia Domagała, nowa posterunkowa Wydziału Kryminalnego. Przypuszczenia prowadzą ich do mężczyzny skazanego w przeszłości za gwałt.




Pojawiają się nowe ofiary - każdą z kobiet uwiódł ten sam, czarujący i przystojny mężczyzna. Policja zaczyna polowanie. Katia na własną rękę sprawdza teren, na którym działa zabójca. Tymczasem jej partner niespodziewanie znika..


Dużo osób zachwalało rękę pisarską Michała Larka, więc i ja postanowiłam sprawdzić o co tyle szumu. Nie powiem, że się zawiodłam czy coś, ale jestem bardzo pod wrażeniem kunsztu pisarskiego autora.
Oczywiście fabuła lat dziewięćdziesiątych, realiów przełomu PRL-u oraz demokracji.

W książce znalazłam świetną fabułę wraz ciekawymi postaciami. Gdy zaczęłam czytać, przepadłam w tym brutalnym, wulgarnym oraz agresywnym świecie... Dawno tak nie miałam, że musiałam zarwać nockę by doczytać rozdział bądź ewentualnie skończyć ją w całości.

,,Furia" to kryminał pełen wulgarnych scen, soczyście brzydkiego języka i facetów typowych, samców alfa. Jednakże spotykamy tam też kobietę- Katia.
Osobiście Katia to moja faworytka w tej serii :D zobaczymy co przyniosą kolejne trzy części.
Chociaż bardzo zawiodła mnie końcówka. Czekam z niecierpliwością na dalsze losy Harrego.

"Ilias" Małgorzata Falkowska


Gabi ma dziewiętnaście lat, niedawno zdała maturę.
 Równocześnie z egzaminami maturalnymi zakończyła się jej znajomość z Markiem - dwuletni związek, w którym pokładała duże nadzieje.
 Żeby nie myśleć, prosi ciotkę pracującą w biurze podróży o pomoc w znalezieniu zajęcia z dala od domu. 

Kobieta proponuje Gabi pracę w jednym z hoteli na greckiej wyspie Kos. 
To właśnie tam dziewczyna poznaje Iliasa, który w ramach kary musi pierwszy raz w życiu pracować. 
Jadnak jako syn właściciela hotelu, postanawia się nie przemęczać - żyć beztrosko, jak dotychczas, i wciąż szukać seksualnych wrażeń. 
Mimo niechęci zgadza się pomóc Gabi - i powoli skrada jej serce. 
Przemilcza tylko kilka swoich tajemnic. 
Tymczasem przeszłość obojga nie da o sobie zapomnieć.


Każdy z bohaterów ma już za sobą swoje pierwsze miłości, które się okazały straszną pomyłką. Ale z drugiej strony, kto tego w życiu nie doświadczył?
Raczej każdy z Nas to chociaż raz doświadczył.

Pojawia się brak zaufania do innych osób. Porównywanie nowo poznanych osób płci przeciwnej do osoby, która nas skrzywdziła. Chęć ucieczki na drugi koniec Świata, z dala od osoby, która o wszystkim nam przypomina.

Czy dwie zranione osoby spróbują podjąć próbę i będą razem?
Ciężko stwierdzić patrząc na to, że Ilias jest seksoholikiem, a Gabi natomiast pełna energii i sympatyczna. 

Czy znajdą wspólny temat?
Początkowo rozwija się ich znajomość w ślimaczym tempie, ale dlaczego się dziwić jak Ililasowi tylko jedno w głowie, a Gabi woli skupić się na pracy.

Historia jest całkiem dobrze skonstruowana, jednakże zakończenie mnie zasmuciło. Nie spodziewałam się go. Może autorka przewiduje kolejną część? Mam nadzieję, że tak, bo chętnie się dowiem co będzie dalej.

Warto pamiętać o tym, że wszystko co doświadczamy, te dobre i te złe chwile. Nasze najlepsze wspomnienia mogą minąć i pęknąć jak bańka mydlana.

czwartek, 6 czerwca 2019

"Zrozumieć zbrodnię" Ewa Ornacka





Rozejrzyj się wokół siebie, czy widzisz ludzi, którzy są skłonni do popełniania przestępstw?
Uwierz, mógłbyś się zdziwić, wiedząc do czego są zdolni...

Dlaczego z pozoru normalni ludzie torturują, gwałcą i mordują?
Jak to możliwe, że troskliwi rodzice przed odebraniem sobie życia zabijają własne dzieci?
Co sprawia, że szefowie o psychopatycznych skłonnościach zamieniają podwładnych w niewolników?
Co robić, by nie stać się ofiarą?
Czy w ogóle można się przed tym ustrzec?


Czytając "Zrozumieć zbrodnię" stykamy się z wieloma historiami oraz próbami osadzonych, którzy za wszelką cenę pragną zostać osądzeni jako osoby umysłowo chore. 

Treść książki przedstawia kilka przypadków, motywów oraz realizacji tego orzeczenia przez oskarżonych pod względem różnych artykułów Kodeksu Karnego. 

Czego się może dopuścić złoczyńca bądź morderca by Sąd uznał go za niepoczytalnego? 
Czy automatyzm i roztargnienie przy kradzieży można uznać za czynność niezależną? Przecież dziennie wykonujemy dużo czynności automatycznie. Czy to także można przyjąć pod automatyzm? Zapewne na wszystko zalicza się kilka rzeczy, by stwierdzić czy zdarzenie było automatyczne, było roztargnieniem albo raczej było zaplanowaną kradzieżą.

Zacytuję słowa Jane G. Goldberg, które zapadły mi w pamięć przy czytaniu książki:

"Życie byłoby oczywiście o wiele prostsze, gdybyśmy mogli żyć samą miłością. Reguły byłyby wówczas jasne i każdy by wiedział, jakie powinny być jego uczucia. Nie byłoby znęcania się nad dziećmi, rozwodów, wojen. Ale jesteśmy istotami o wiele bardziej skomplikowanymi, tkwi w nas całe bogactwo innych emocji. Nienawiść nie jest ani chorobą, ani zaburzeniem, lecz podstawowym mechanizmem adaptacyjnym. Jest niezbędna, abyśmy mogli stawić czoło zagrożeniom, irytacji i frustracji. Nienawiść wykorzystywana w samoobronie stanowi uczucie konstruktywne, jest podstawową, dostępna człowiekowi reakcją. W przeciwieństwie do tego, co się o niej powszechnie sądzi, pomaga nam w utrzymaniu się przy zdrowych zmysłach". 

To jest najlepszy fragment, który kiedykolwiek czytałam, dotyczącego naszego życia.

niedziela, 2 czerwca 2019

"Cenny motyw" Małgorzata Rogala Cykl: Celina Stefańska (tom 2)




Zdrada małżeńska, zbrodnia, cenny pierścionek spływający krwią

Aleksandra otrzymuje od swojego kochanka drogocenny pierścionek. Wkrótce zostaje zamordowana. Czy zbrodnia ma coś wspólnego z wyjątkową biżuterią? 
Celina Stefańska - prywatna detektyw, która przypadkowo trafia na miejsce morderstwa, postanawia wszcząć dochodzenie.

Śledcza stawia przed sobą jeszcze jedno trudne zadanie. Wobec nieudolności policji postanawia odnaleźć morderców swoich rodziców i raz na zawsze zamknąć tę trudną sprawę. 
Czy Celinie uda się dotrzeć do bolesnej prawdy? 
Czy odkryje, kto stoi za traumą, z którą musi się borykać?

Była to moja pierwsza styczność z autorką i już wiem, że nie ostatnia.

Jest zabójstwo, intrygi, kłamstwa oraz poboczy wątek miłosny. Jak mnie to cieszy, że pobocznym wątkiem była miłość, a głównym historia bohaterki.

Celina ponownie zmaga się z cieniami przeszłości dotyczącej jej porwania oraz morderstwa jej rodziców. Ciężko sobie wyobrazić sytuację gdy Ty zostajesz porwany i ktoś morduje Ci rodziców..
Sama nie wiem jak bym do tych wiadomości podeszła jeżeli stało by się to mnie.

Cała historia opisana w książce jest taka realna, taka spójna. Jak dla mnie niczego w niej nie brakowało.

Czytając powieść przyswoiłam wiedzę na temat secesyjnej biżuterii, działaniach antykwariatów oraz lombardów specjalizujących się sprzedażą takich wspaniałości. 

Jak wiadomo powszechnie, stare pamiątki rodzinne przeważnie mają wartość sentymentalną, ale gdy weszłam na strony domów aukcyjnych by sprawdzić jakie są widełki cenowe przeróżnych błyskotek to aż zrobiło mi się słabo. Nigdy nie wiemy czy w skarpecie w domu czy w szkatułce na biżuterię nie trzymamy tak wyjątkowych rzeczy. 

Historia jest idealna na jeden dzień czytania :)

środa, 29 maja 2019

"Terra insecta. Planeta owadów" Anne Sverdrup-Thygeson





"Są małe, zgrabne i wyjątkowo uparte, a na dodatek ratują nam życie każdego dnia".

Dawno nie czytałam tak fascynującej książki, która opowiada o owadach które pojawiły się na Ziemi około 479 milionów lat temu. Owady te obserwowały jak przychodzą i odchodzą dinozaury.

Wiedzieliście, że na świecie istnieje 170 tysięcy różnych gatunków motyli? Oczywiście jedne są mniej znane, drugie znowu bardziej.

Kolejną ciekawostką jest to, że owady mają uszy w przeróżnych miejscach. Przed nogi, skrzydła, piersi do odwłoku, pomijając typowe miejsce dla uszu.

Gdy zaczyna się ewolucja wszelakiego rodzaju nigdy nie jest ona napędzana miłością do drugiego, lecz chęcią zawładnięcia terytoriów lub osób, rzeczy, które posiada ktoś inny.

Dowiedziałam się także, że świerszcze możemy hodować jak pupili. Poprawiają nasze zdrowie psychiczne, jesteśmy bardziej szczęśliwi i zdrowsi. Mowa tu oczywiście o gatunku Teleogryllus mitratus- ogrodowym świerszczu żyjącym w Azji Południowo-Wschodniej.

Książka dostarcza nam przeróżnych ciekawych rzeczy na temat insektów, które są przydatne dla naszego ekosystemu i niekoniecznie je lubimy, ale musimy je tolerować by móc normalnie funkcjonować. 

"Prawda jest taka, że my potrzebujemy owadów, ale one nie potrzebują nas. Jeśli ludzie jutro znikną, świat będzie się kręcił jak zwykle. (...) Ale gdyby zniknęły insekty, wątpię, by ludzie przetrwali dłużej niż kilka miesięcy". 


Jednakże wiem, którą żabę podać by inna osoba mogła wyzionąć ducha! więc miejsce się na baczności!

sobota, 25 maja 2019

"The writer" Damian Jackowiak




Po krótkim czasie spędzonym na dnie młody pisarz otrzymał drugą szansę od życia. Marcin Brodzisz został wybrany do napisania biografii najniebezpieczniejszego mordercy trzeciej RP. Inteligentny, skłonny do manipulacji więzień wciąga swojego rozmówcę do niebezpiecznego świata jego wspomnień. Książka, która miała być drogą na szczyt list bestsellerów, okazuje się drzwiami do najciemniejszych zakamarków ludzkiego umysłu. Brutalne morderstwa, nigdy nieodnalezione ciała ofiar, a wszystko opowiedziane tak realistycznie, że odcisnęło piętno na psychice pisarza. W tym samym czasie policja odnalazła zwłoki kobiety, której rany do złudzenia przypominały te z opowiadań mordercy... 

Gdy przeczytałam połowę pierwszego rozdziału odpowiadającego co wydarzy się w książce, myślami byłam od razu o przy Hannibalu Lecterze
Nie no.. Od początku takie porównanie do mojej ukochanej serii oraz zbrodni, których dokonał ten o to człowiek. 

Zawiesiłam poprzeczkę bardzo wysoko i miałam nadzieję, że Damian sprosta moim oczekiwaniom i ta książka będzie w poziomie książek Harrisa.
Długo nie musiałam czekać na rozwój akcji. Oczywiście książka nie jest gruba, ale za to nadrabia środkiem!

Zacytuję Wam jeden kawałek, który mnie bardzo zaciekawił? zainteresował? jak to ująć by nie wyjść na dziwną osobę ..

(...) Podciąłem mu gardło. Krew pływała po moich rękach. Wspaniałe uczucie. Rozsmarowałem ją sobie na twarzy i czekałem, ale ojca wciąż nie było. Musiałem uzupełnić zapas mięsa. Rozprułem psu brzuch i wyciąłem nerkę, chyba to była nerka, włożyłem ją do lodówki i wróciłem do naszego pupila. Uwaga spoiler: smakowała całkiem nieźle, choć mama nie była pewna tego mięsa.(...)

Od takich sytuacji zaczyna się zainteresowanie mordem, brutalnością i wszystkim podobnym. Czy to było zbagatelizowane w książce? Nie odpowiem by nie psuć przyjemności czytania. 

Jednym słowem społeczeństwo nie było przygotowane na takie skrajne sytuacje kiedyś jak i teraz i wątpię, że się to w przyszłości zmieni.

Co do całości książki są w niej jeszcze inne smaczki ale nie będę ich tu wypisywać. Zostawię je dla innych czytelników. Na początku postawiłam wysoko porzeczkę autorowi, ale świetnie sobie z tym poradził.
Jestem zachwycona. 
Muszę się zabrać za inne książki autora.
Może znajdę w także taki smaczki? Oby, liczę na to.

"Pragnienie zemsty" Adriana Tomaszewska

Pomszczę twoją śmierć, ojcze — obiecał spokojnym głosem. 
— Ten, który do niej doprowadził, zapłaci za to najwyższą cenę. 
Zniszczę go tak, jak on zniszczył ciebie. 
Nie spocznę, dopóki sprawiedliwości nie stanie się zadość”.

Po latach Leopold Bischof jest gotów, by spełnić przysięgę złożoną nad grobem ojca. W Temdorfie odnajduje swojego wroga i rozpoczyna niezwykle niebezpieczną grę, której reguły zmieniają się nieoczekiwanie wraz z pojawieniem się Lavinii Schaffer.

"Pragnienie zemsty. Mistyfikacja" to debiut pisarski Adrianny Tomaszewskiej. Rozpoczęła swoją karierę od napisania książki łączącej miłość, zemstę, zdrady i trudne wybory.

Książkę przeczytałam bardzo szybko, pomijając to, że czytałam na Kindle bo tam to zawsze szybciej idzie czytanie. Chodzi o to, że główna bohaterka Lavinia musi się podjąć zastępstwa swojej siostry bliźniaczki w misji szpiegowskiej Leopolda Bischofa. Akcja w książce ma dobre tempo, jednakże kilka rzeczy mi w niej brakuje.
Powieść liczyć 190 stron co dla mnie jest za mało. Można by bardziej rozwinąć opowieść, ponieważ mam wrażenie, że końcówka albo została skrócona albo zabrakło pomysłu co dalej, a tak dobrze się zapowiadało..
No cóż.. Kolejną sprawą jest to, że za mało wiemy o bohaterach. Są oczywiście podstawowe informacje, ale wiecie czegoś mi tu brakuje. Wydaje mi się, że nie jest ona do końca skończona. Powinno być jak dla mnie przynajmniej o 100 stron więcej ale to takie minimum.

To kolejna książka którą czytam debiutanckich autorek i mam nadzieję, że wskazówki osób czytających pomogą w przyszłości napisać o wiele lepsze powieści.

Patrząc na całokształt debiutu jestem na tak. Jeżeli w przyszłości ukaże się kolejna powieść autorki to chętnie przeczytam, by sprawdzić czy kunszt pisarski się rozwinął w dobrą stronę.

"SeeIT" Jagna Rolska




Rok 2117. Ziemia to tykająca bomba, która niedługo ulegnie zniszczeniu. Ludzkość musi opuścić planetę i uciec na bezpieczne Arki. Rząd światowy, w imię bezpieczeństwa, wprowadza coraz surowsze prawa, a społeczeństwo, coraz bardziej tłamszone, nie zdaje sobie sprawy z wielkiego oszustwa, w jakim bierze udział.

Czy Arki istnieją naprawdę? Czy ucieczka z Ziemi w ogóle jest możliwa? Co, jeśli rzeczywistość jest tylko złudzeniem? Grupa buntowników staje do nierównej walki z Rządem Światowym, a ich jedyną bronią jest wirus SeeIT.


Książka za mną i jestem nią zachwycona.
Rzadko czytam fantasy i podobne rzeczy ale czasami warto odejść od morderstw i trupów.
Na początku nie mogłam się połapać w sekcjach niepodzielonych opowiadań dotyczących bohaterów. Jednakże każde małe opowiadanie tak dobrze łączy się z poprzednim, że można płynąć czytając książkę i się nie rejestruje upływającego czasu oraz stron książki. 

Nie no.. Jestem tak zachwycona tą książką. I pomyśleć, że to napisała polska autorka. Można by pomyśleć, że zagraniczna bo tak dobrze napisana.
Ale z drugiej strony nie mogę pojąć jak może się coś takiego stać, nie chcę zbytnio spojlerować by nie psuć przyjemności czytania, no ale k** jak można być tak nieczułym na ludzką krzywdę. Jak można być aż tak zaopatrzonym w siebie i uważać drugą osobę tylko jako sługusa. Patrząc na to z drugiej strony lepiej zginąć godnie niż... 

Tak, tak. Bo może osoba na to pozwala ale czasami nie ma już innego wyjścia. Albo będzie usługiwała albo pożegna się z życiem. Pożegna się z bliskimi, o ile jeszcze ich ma. 

Książka zawiera w sobie dużo informacji, które są ze sobą idealnie połączone. Przekazuje nam, że nie zawsze można wierzyć swoim oczom. Dokładniej tego co gałka oczna rejestruje. Nigdy nie będziemy pewni w 1oo% czy dany obraz który się nam wyświetlił jest tym prawdziwym, a nie cyfrowym. 

Podsumowując autorka wykonała świetną robotę.
Czekam na kolejne książki Pani autorstwa.
Liczę na to, że w tym roku ukaże się jeszcze druga część książki. Przynajmniej tak wnioskuję z zakończenia.

"Dom przy Foster Hill" Jaime Jo Wright



Kaine Prescott dobrze wie, co to śmierć. Dwa lata temu straciła męża, a jej błagania o przeprowadzenie śledztwa w sprawie jego podejrzanego wypadku trafiły w próżnię. Rozpaczliwa potrzeba rozpoczęcia nowego życia skłania Kaine do kupienia w ciemno starego domu w miasteczku w stanie Wisconsin, z którego pochodził jej dziadek. Jednak rzut oka na ten upiorny opuszczony dom wystarcza, by natychmiast zwątpiła w słuszność swej pochopnej decyzji. A kiedy mroczne sekrety domostwa wypływają na wierzch, Kaine jest zmuszona zmierzyć się z przerażającą prawdą, że już nie ma gdzie się ukryć.

Sto lat wcześniej dom na Foster Hill kojarzy się Ivy Thorpe jedynie z bolesnymi wspomnieniami. Gdy w jego pobliżu zostaje znaleziona nikomu nieznana martwa kobieta, Ivy czuje się w obowiązku odkryć jej tożsamość. Poszukiwania wiodą ją na niebezpieczny grunt, wskrzeszając przykre wspomnienia i wymuszając odnowienie znajomości z mężczyzną, który kiedyś złamał jej serce. Czy Ivy zdoła rozwiązać zagadkę i na nowo odnaleźć nadzieję, zanim kolejna osoba – na przykład ona – straci życie?


"Wiem, że pochodzę z rodziny silnych kobiet, które walczyły o swoją rodzinę, walczyły o bliskich, których kochały, i widziały nadzieję w przyszłości. I wiem, że jestem jedną z nich." 

Książka opowiada o tym, że jeden dom może połączyć kilka pokoleń ze sobą bez względu na to czy tego chcemy czy nie. Położenie lat 1906 z współczesnością.
Autorka idealnie połączyła razem te wydarzenia w jedną całość. Połączyć tak odległe od siebie wydarzenia by można było je ze sobą połączyć. 
Jedna z naszych głównych bohaterek próbuje dojść do siebie po stracie męża. A druga dołącza do prowadzonego śledztwa w sprawie znalezienia ciała denatki w wnęce drzewa w okolicach Domu przy Foster Hill.

Na początku nie sądziłam jak mogą wiązać się te dwa wątki razem ze sobą, ale każda kolejna przeczytana strona wyjaśniała moje pytania. Książka łączy w sobie odrobinę z romansu, trochę z kryminału i thrillera.

Osobiście jestem zadowolona z tej książki, jednakże bardzo mnie zastanawiają dalsze losy bohaterek. Brakowało mi w tym po jednym rozdziale na zakończenie.. A może będzie jakaś kontynuacja i wtedy się wszystko rozwinie bardziej.
Nadzieja, nadzieja, nadzieja. Ona zawsze była, jest i będzie.

"Nie jestem potworem" Carme Chaparro



Jeśli jest coś gorszego od najgorszego koszmaru, to koszmar o dziecku, które znika bez śladu. W centrum handlowym pod Madrytem znika czteroletni chłopiec, Kike. Media natychmiast wiążą ten przypadek z zaginięciem w tym samym miejscu czteroletniego Nicolasa dwa lata wcześniej. Chłopca ani porywacza nigdy nie znaleziono. W madryckiej policji śledztwo prowadziła nadinspektor Ana Arén. Sprawa Kike trafia również do niej. W mediach liderem informacyjnym zostaje telewizyjny Kanał Jedenaście z jego czołową reporterką Inés Grau, prywatnie koleżanką Any. Sytuacja komplikuje się, gdy po kilku dniach w tym samym centrum handlowym dochodzi do zniknięcia trzeciego czterolatka, tym razem syna Inés..

Na początku czytając książkę chłonęłam wszystko co przeczytałam. Łącząc w głowie fakty, dodając sobie swoje komentarze znalazłam nić porozumienia z Any. Mamy podobnie gdy się za coś zabierzemy to skupiamy całą swoją uwagę na danej rzeczy.

Książka opowiada o pracy w wydziale oraz pracy dziennikarza.
Wiedziałam, że praca jest trudna i wymaga kilku wyrzeczeń, ale nigdy nie sądziłam, że wymaga się takich rzeczy opisanych w książce.

Jest to debiut pisarski autorki ale jestem bardzo zadowolona z kunsztu pisarskiego, który reprezentuje.
Książka jest bardzo dobrze napisana. Akcja płynie płynnie, więc książkę można w jeden wieczór przeczytać.
Jednakże zakończenie mnie bardzo zaskoczyło. Nie spodziewałam się takie zakończenia. Nigdy bym tego nie obstawiała, jednakże bardzo na plus, wywianie czytelnika w pole z zakończeniem.

Jeżeli ktoś lubi takie klimaty z porwaniami dzieci to polecam 👌🏻

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia