Agatha Christie znała się na truciznach jak nikt inny, a bohaterowie jej kultowych powieści stosowali je częściej niż jakąkolwiek inną metodę morderstwa. Wybór zabójczej substancji nigdy nie był przypadkowy. Każda z nich stanowiła wskazówkę. Każdy objaw był zagadką do rozwiązania.
mentallyoungchild
niedziela, 3 maja 2026
niedziela, 19 kwietnia 2026
"Monstressa 9. Opętana" Marjorie M. Liu
Maika, Kippa i Ren wracają do swojego świata i odkrywają, że podczas ich nieobecności minął rok, a Zinna znów zniewolił ojciec Maiki, pełen pychy Lord Doktor. Na względnie bezpiecznych Wyspach Przyprawnych Maika i jej przyjaciele nabierają sił i szukają sposobu na powstrzymanie morderczego marszu Lorda Doktora, nim ten zniszczy cały Znany Świat.
Po przeczytaniu wcześniejszych 8 tomów, mam duże zapotrzebowanie na kolejne, by dowiedzieć się co się dalej dzieje. Maika z przyjaciółmi się budzą i to co zastali nie jest takie jak powinno być. Wszystko jest inne, a do tego brak Zinna. Teraz dopiero się zacznie walka pomiędzy ojcem, a córką.
Maika próbuje oswoić się z stratą więzi, ale wiemy, że tego nie pokaże. Ten tom także nie zawodzi pod względem humoru i dramatyzmu w dialogach poprzez grafiki. Osobiście jestem ogromną fanką autorek i może jestem nieobiektywna, ale .. co one tutaj robią? Z każdym kolejnym tomem jest coraz to lepiej! Oczywiście są koty, kto nie uwielbia kotów?
Ale wracając do środka - nie chcę aż tak dużo zdradzać, bo popsuję całą zabawę i czas spędzony na czytaniu! A jest tego dużo w środku, dużo zmian, dużo nowych informacji, dużo ciekawostek. Jeśli jeszcze nie mieliście styczności z tą serią to Was zachęcam! Jest czym się zachwycać.
środa, 15 kwietnia 2026
"Islander. Wygnanie" Caryl Ferey, Corentin Rouge
Bliska przyszłość. Europa pada ofiarą licznych katastrof, uchodźcy z całego kontynentu zbierają się w porcie w Hawrze, punkcie tranzytowym, z którego wiedzie droga ku hipotetycznemu zbawieniu. Kataklizmy wciąż nie dotknęły Islandii, ale na jak długo? Liam, który już wszystko stracił, spróbuje swojego szczęścia, nie wiedząc, że chaos innego rodzaju czeka na niego właśnie na Islandii.
Grafiki już od samego początku przykuwają uwagę, a początek historii bardzo zachęca do dalszego przewracania stron. Od początku historia mnie porwała. Już rozumiem dlaczego tyle osób ją zachwyca! Ja jestem oczarowana i na już potrzebuję kolejnego tomu!
Autorzy pokazują nam podział Islandii oraz jej skutki. Mroźna wyspa na której życie zamiera oraz wszelaka roślinność. Koncepcja opiera się na wygnaniu ludności ale także na możliwości zmniejszenia populacji poprzez ludobójstwo? Ale czy tak powinno być?
Nie jest to łatwa i przyjemna pozycja. Pokazuje realia przy podziale państwa i władzy. Nasi bohaterowie ciągle walczą o przetrwanie na wygnaniu, tak jak tytuł tego tomu. Ale czy nie jest identycznie w naszych realiach? Każdego dnia walczymy o lepsze jutro. Dramatyczne wybory, brutalność, podwójna moralność, polityka, rodzinne nieścisłości, wielka zima, a to wszystko pięknie przedstawione i w grafikach jak i w tekście.
Dla mnie jest to idealne rozpoczęcie serii i czekam z utęsknieniem na kolejne tomy. Coś czuję, że ta seria znajdzie u mnie specjalne miejsce na półce oraz liczę, że i Wam przypadnie do gustu tak jak i mi.
środa, 8 kwietnia 2026
"Wampir z Osielska" Krzysztof Drozdowski
poniedziałek, 6 kwietnia 2026
"Zakon" Remigiusz Dudziec
środa, 25 marca 2026
"Oszast" Grzegorz Mirosław
Jan Stelmach budzi się na pustej drodze wśród beskidzkich lasów. Jest zakrwawiony. Jego żona i córeczka przepadły bez śladu, a on nie ma pojęcia, co się stało. W ciągu kilku godzin staje się głównym podejrzanym nie tylko o uprowadzenie najbliższych, ale również o brutalne zabójstwo obcego mężczyzny.
W początkowej fazie książki akcja się rozkręca. Czyta się bardzo przyjemnie. Autor podaje nam na początku rodziału jaki to dzień, miejsce i godzina - ułatwia to w odnalezieniu się gdzie jesteśmy w wydarzeniach.
Akcja rozkręca się bardzo dobrze, intrygująco i zachęca czytelnika do dalszego nieprzerwanego czytania. Mamy trochę takiego gburowatego komisarza Werbera z którym Anka musi współpracować, by odkryć co się dzieje i rozwikłać zagadki. Ale nadaje on książce i historii takiej prawdziwości.
Takich zwrotów akcji, nowych informacji to się nie spodziewacie! Ja byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, gdy czytałam. Tego mi chyba brakowało - tej zmienności, a nie przewidywalności, tego czekania co będzie dalej. Czy to co mam w głowie się wydarzy czy raczej muszę obrać nowy kierunek. Ten kierunek przy końcu się już bardzo ustabilizował, ale ciągle pozostawała jedna kwestia do wyjaśnienia.
Obecnie jestem zachwycona książką i historią w niej zawartą. Ciekawi mnie czy ten temat zostanie pociągnięty na kolejną książkę czy pozostanie tylko jedna. Wnioskując po epilogu, można by było dalej to pociągnąć, ale co Autor z tym zrobi? Pozostaje nam poczekać cierpliwie.
Jeśli poszukujecie historii, która Was dogłębnie zaintryguje, zostawi odciski w głowie, pozwoli pomyśleć o rzeczach, które skrywa natura w niedostępnych i opuszczonych terenach - to ta książka jest dla Was! Nie ma co się wahać. Trzeba wziąć tą pozycję do ręki i się z nią zapoznać.
"Noc trzydziesta" Katarzyna Puzyńska
W okolicach Zalesia zostaje znalezione ciało topielca. Wydaje się, że doszło do wypadku. Wkrótce jednak wychodzi na jaw, że tydzień wcześniej na pobliskim leśnym parkingu komisarz Iwo Wilkowski odkrył brutalnie okaleczone zwłoki dwójki młodych ludzi. Obrażenia pasują do tych zadawanych wcześniej przez seryjnego mordercę zwanego Amorem. Tyle tylko że potwornego zabójcę zakochanych zlikwidowano trzydzieści lat temu. Czyżby pojawił się naśladowca? A może prawdziwy sprawca jest jednak na wolności?
Podkomisarz Michalina Murawska odkrywa przerażającą informację na temat biologicznych rodziców i o sobie. Dowiaduje się także, że jej nowa koleżanka z którą współpracuje - Piggy jest tam po to by ją aresztować. Ale jaki jest powód?
Czytając kolejne rozdziały, coraz to więcej się tam dzieje i nie można się oderwać. Coraz to więcej nowych faktów wychodzi dotyczących zawartości bagażnika prokuratora, rodziców Pani podkomisarz Michaliny Murawskiej, albo gdy pojawia się wątek jej byłego męża. Kolejne tropy, kolejne pytania, ale gdzie one tym razem zawiodą naszych bohaterów?
Będąc w połowie książki czułam wewnętrzną presję czytania, by dowiedzieć się więcej o następnych wydarzeniach, o rozwijających się relacjach.
Ostatnie 100 stron bardzo dużo wyjaśnia ale także pojawiają się nowe okoliczności , nowe spojrzenie na osoby, które wcześniej pojawiały się ale nikt zbytnio nie zwrócił na nich uwagi. Nie mogło zabraknąć kolejnego wydarzenia bądź rozmowy, która by sugerowała co będzie w kolejnej części, ale o tym Wam nie powiem, bo za dużo zdradzę. Ale nic nie jest takie jak by się wydawało. Każdego dnia musimy dokonywać wyborów, decyzji. Czasami są one bardzo małe, a czasami są tak ważne, że mogą zmienić nasze przyszłe życie. Czy tak też jest z decyzjami, które podejmujemy jako osoby które strzegą swoich bliskich bądź siebie? Przekonajcie się kto musi podjąć takie decyzje i jakie będą skutki tych decyzji.
czwartek, 19 marca 2026
"Matka śmierci i świtu" Tom III, Carissa Broadbent
Tisaanah i Maxantarius ponieśli druzgocącą porażkę i zostali rodzieleni. Bohaterka za wszelką cenę stara się uwolnić Maxa z niewoli, nawet jeśli w tym samym czasie ludzie, na których jej zależy, coraz zacieklej walczą o wolność. W murach Ilyzath umysł Maxa stał się tylko cieniem dawnego siebie - skrywając jego przeszłość w mroku, a przyszłość pozostawiając na łasce okrutnej nowej królowej Ary.
Tisaanah stoi przed dylematem - musi wybrać czy uwolnić Maxa z więzienia czy pozostać tak jak obiecała i pomóc rebeliantom. Jej decyzje są bardzo brane pod uwagę, ale gdy wysyła kolejny oddział, który ma uwolnić jej ukochanego staje się porażką. Giną kolejni dobrze wyszkoleni wojownicy, którzy tak bardzo są potrzebni w innych walkach.
Do tego bohaterowie nie pamiętają nic z przeszłości. Czasami w różnych sytuacjach mają przebłyski, ale to tylko tyle.
Maxowi udaje się wydostać z więzienia i spotyka swojego brata Brayana. Udaje sie im uciec dalej zdala od więzienia. Niestety zostają złapani i ponownie umieszczeni w osobnych celach, ale tym razem Max staje się przynętą dla Tisaanah.
Tisaanah na wieść o ucieczce i złapaniu ukochanego, nie waha się i udaje się na ponowne odbicie go. Niestety on jej nie pamięta, ale w głębi serca czuje że ona dla niego wiele znaczy.
Więcej Wam nie opowiem bo bym bardzo popsuła przyjemność z czytania. Osobiście zdarzały mi się momenty w których byłam w szoku, uroniłam łzę albo niedowierzałam, że coś się stało. Całość książki napisana bardzo dobrze i dla mnie jest to idealne zakończenie serii. Środek trzyma w napięciu, a zakończenie jest takie jakie powinno być. Bardzo się z tego zakończenia cieszę - nie mogło być inaczej. Zatem, nie wahajcie się czy zacząć czytać tę książkę - warto!
środa, 18 marca 2026
"Worms. Gra planszowa" Jack Caesar, Matt Gilbert, Wydawnicto Rebel
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 45 minut
Wiek od: 10 lat
„Worms: Gra planszowa” to wybuchowa, pełna chaosu i humoru adaptacja kultowej serii gier komputerowych, wydana w Polsce przez Rebel. Gra przenosi absurdalne bitwy uzbrojonych po zęby robali prosto na stół, zachowując ducha oryginału: dużo śmiechu, losowości i spektakularnych eksplozji.
Mechanicznie „Worms” to lekka, ale taktyczna gra bitewna, w której kluczową rolę odgrywa pozycjonowanie, dobór broni i… pogoda. Rdzeń zabawy opiera się na: poruszaniu pojedynczym robalem w swojej turze, zbieraniu skrzynek z zaopatrzeniem i kart broni, atakowaniu przeciwników przy użyciu ikonicznego arsenału, reagowaniu na zmieniające się warunki planszy: wiatr, wodę, miny i beczki z ropą.
Każda broń działa inaczej – jedne wymagają precyzji, inne bazują na obszarowych wybuchach, a część potrafi kompletnie wymknąć się spod kontroli. Ważnym elementem jest wiatr, który może zarówno pomóc w idealnym strzale, jak i sprawić, że pocisk wróci prosto na naszego robala.
Pod koniec tury rozpatrywana jest karta zrzutu, która wprowadza nowe elementy na mapę. Gdy talia się kończy, do gry wchodzi Nagła Śmierć, dramatycznie przyspieszając finał i zmuszając graczy do desperackich ruchów.
Gra kończy się, gdy któryś z graczy zostanie wyeliminowany, a zwycięzcą zostaje ten, kto zachowa najwięcej robali na planszy.
Klimat to absolutnie najmocniejsza strona „Wormsów”. Humor, absurd i chaos są tu obecne na każdym kroku. Modularna plansza sprawia, że każda partia wygląda inaczej, a wybuchające owce, bomby bananowe i Święty Granat Ręczny skutecznie budują atmosferę znaną z wersji komputerowej.
Wykonanie stoi na wysokim poziomie: solidne kafelki terenu, czytelne karty i charakterystyczne figurki robali świetnie oddają styl serii. Całość jest kolorowa, dynamiczna i bardzo „growa” w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Zaletami są: wierne oddanie klimatu kultowej gry komputerowej, proste zasady, które łatwo wytłumaczyć nowym graczom, sporo emocji i nieprzewidywalnych zwrotów akcji.
Wady natomiast to: wysoka losowość - mniejsza kontrola strategiczna może frustrować graczy „euro”, eliminacja graczy może oznaczać krótszy czas zabawy dla części osób. Chociaż w przypadku wyeliminowania jakiegoś gracza, rozgrywka toczy sie jeszcze przez jedną rundę tylko.
Zapytacje dla kogo? „Worms: Gra planszowa” najlepiej sprawdzi się u: fanów serii Worms i nostalgicznych graczy PC, rodzin z dziećmi (10+), które lubią dynamiczne gry z humorem, grup znajomych szukających głośnej, nieprzewidywalnej zabawy, osób, które akceptują losowość jako część rozrywki, a nie problem.
środa, 11 marca 2026
"Seryjni mordercy II Rzeczpospolitej" Kamil Janicki
W 20-leciu międzywojennym po Polsce grasowało nawet kilkuset seryjnych morderców.
"Upiór", "wampir", "potwór" - tak pisali o nich dziennikarze, chociaż było w tym coś z niewdzięczności: przecież to oni napędzali sprzedaż brukowców, które z lubością rozpisywały się o ich zbrodniach...
Ta książka jest o latach 20. XX wieku i informacje w niej zawarte są bardzo drastyczne. O dużo rzeczach i sytuacjach nie miałam wcześniej świadomości.
Opisy są długie i obszerne, więc trzeba się skupić na czytanym tekście. Otrzymujemy bardzo dużo informacji pobocznych na dany temat, ale jak dla mnie to dobrze, bo widzimy cały obraz sytuacji. Historie są bardzo mroczne, nawet jak na nasze czasy. Mamy tutaj przytoczone historie- Małżeństwa Paśników spod Warszawy, warszawskie fabrykantki aniołków, Wampir z Łowicza oraz blacharz z Łodzi.
Autor podzieli się także kilkoma zdjęciami, które znajdziemy w środku. Nie jest łatwo czytać o takich wydarzeniach mając obraz ob ecnych czasów. Mamy różnicę 100 lat, a czasami się wydaje, że niektóre sytuacje mogą dz iać się dzisiaj, a nawet rozrosnąć się na większą skalę.
Dla mnie jest to wartościowa książka i dziękuję autorowi za jej ponowne wydanie.
"Obdarowana" Suzumi Suzuki
Dzielnica nocnej rozrywki. Po pracy w jednym z klubów hostessa wraca do domu nad ranem. Jej ruchy odmierza mechaniczny rytm: zgrzyt ciężkich drzwi, chrzęst zamka. Intymne rytuały przynoszące dotąd namiastkę spokoju zostają zaburzone, kiedy śmiertelnie chora matka wprowadza się do mieszkania córki. W ciasnym pokoju, w ciszy pełnej napięcia dwie kobiety próbują funkcjonować obok siebie.
Jest to krótka książka, ale ma w sobie dużo emocji, niewypowiedzianych słów, żali. Relacja córki z matką jest bardzo krucha, wręcz jej nie ma. Nie ma między nimi rozmów czy porozumienia. Gdy z powodu postępującej choroby matka wraca na jakiś czas do córki ich relacja jest taka cicha i prosta. Czuć w niej napięcie, obchodzenie się do siebie bardzo delikatnie by czymś nie urazić drugiej osoby.
Czułam przebijający smutek oraz melancholia z tej książki. Taki żal o przeszłość, o rany, o blizny. Tak dużo pytań nie zostało wypowiedzianych w tej relacji i nigdy nie zostaną wypowiedziane.
Poznajemy wycinek życia dwóch kobiet - córka pracuje jako hostessa, a matka jest pisarką. Wraca do córki by spróbować coś jeszcze napisać w swoich ostatnich chwilach, ale czy to prawdziwy pretekst? A może chodzi o spędzenie ostatnich chwil razem poza szpitalem? Tego się niestety nie dowiemy. Córka nigdy nie zadała matce nurtujących ją pytań o to dlaczego jej to zrobiła. Sama zostaje zaprezentowana jako osoba, która nie zadaje pytań, tylko o nich myśli.
Treść jest nostalgiczna, czuć pustkę, która nie jest w żaden sposób wypełniana. Zostawiła mi uczucie pustki i myśl o tym jakie sama posiadam relacje z bliskimi.






































