Komisarz Sokół zostaje warunkowo przywrócony do służby i wysłany do Nawidowa, gdzie zmowa milczenia kryje sprawcę. Tu każdy nowy jest obcy, a mieszkańcy zamykają przed nim drzwi, usta i duszę. Tajemniczy przestępca ma jeszcze jedną potężną broń - legendy. W Nawidowie zła nie czyni człowiek, lecz słowiański demon - mamuna, leszy, szeptucha, wieszczy, a może sam diabeł. Według mieszkańców to demony stoją za ich tragedią, dlatego by ich bardziej nie rozzłościć, akceptują swój los. Chodź dzieją się niepokojące rzeczy, nikt nie prosi o pomoc.
No nie spodziewałam się takiego środka! Osobiście jest bardzo zachwycona. Pomijając udział w grze poprzedzającej możliwość wytypowania Mamuny i osoby z wyrzutków. Świetnie się bawiłam, ale do końca nie udało mi się wytypować poprawnie osób.
Ale wróćmy do środka książki - jeśli ktoś szuka bardzo dobrych 500 stron intensywnej historii o małej wiosce, w której wierzenia wiodą prym to jest książka dla Ciebie. Bardzo lubię takie połączenia w książkach - wierzenia, zmowa milczenia, tajemnicze zniknięcia.
Zło, które został nazwane, czy zło, które zostało stworzone?
Nasz Komisarz stanął przed bardzo dużym wyzwaniem, a do tego odszedł od swojej rodziny po tragedii, która niedawno się wydarzyła i skutkami swojej decyzji. Początkowo bardzo zdystansowanie podchodził do swojego zespołu, ale widzimy, że w późniejszym czasie i oni się do niego przekonują, tak samo jak i on do nich. Nawiązują ze sobą jakąś więź i zaczynają ze sobą współpracować. Oczywiście każdy z nich ma swoje tajemnice. Bo kto ich nie ma? Czasami żyjemy w podwójnym życiu. Pokazujemy innym to co chcemy im pokazać, a nie to co się naprawdę u nas dzieje. Czasami dokonujemy decyzji, które mogą być katastrofalne w skutkach, ale w danym momencie były najlepszym wyborem. Dajemy się ponieść emocjom danej chwili, a skutkami będziemy się martwić później. Identyczna zależność istnieje w tej książce. Stare krzywdy, które odbijały się na ludności z wioski przez dekadę. Ale czy to tylko trwało przed dekadę? A może będzie trwało jeszcze dłużej? Przekonacie się czytając książkę i wyciągając wnioski. Ja swoje wyciągnęłam, ale czuję, że to nie koniec. Jeszcze wrócimy do tej wioski i jej zawiłości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz