Raeve nadal płonie żądzą zemsty. I nadal płonie z miłości do Kaana Vaegora. Gdy dowiaduje się, że świat czeka najbardziej niszczycielski jak dotąd upadek księżyców, będzie musiała zdecydować, którą ścieżkę wybierze - śmierci, a może życia?
Kaan jest zdesperowany, by chronić swoje królestwo przed zagładą. Rozsyła wici rozproszonym przyjaciołom i bliskim, ale wciąż nie ma odpowiedzi - a czas ucieka. Oboje próbują ratować świat, któremu grozi koniec, i jednocześnie odpierać wrogów knujących krwawe intrygi. Ale najtrudniejsze, z czym przyjdzie się im zmierzyć, to tajemnica kryjąca się w przeszłości Raeve...
Niestety nie porwała mnie ta część. Zbyt mi się dłużyła, a do tego przez długi czas nie mogłam się przyzwyczaić do stylu pisania autorki. Mamy tutaj więcej smoków. które mogą opowiedzieć swoją historię. Oprócz smoków mamy tutaj rozwiązanie niektórych nieścisłości. Momentami miałam wrażenie, że się pogubiłam i nie wiedziałam w jakim miejscu w historii się znajduję, ale to wina przeplatania autorki z niejednoznacznym zaznaczeniem tego na osi czasu.
Najbardziej zaciekawiła mnie końcówka. Te ostatnie 80 stron, albo nawet 40 dało mi o wiele więcej satysfakcji z czytania niż poprzednie strony. Co do naszych bohaterów - ich relacja jest burzliwa, emocjonalna i pełna namiętności. Chociaż środek uczy nas o próbach walki zapomnienia o raniącej przeszłości, która i tak zawsze znajdzie miejsce by wrócić i przejąć kontrolę. Miłość jest także energią, która napędza Nas do dokonania rzeczy niemożliwych i zbytnio nieosiągalnych, ale dzięki niej stają się możliwe i osiągalne.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz