Po brawurowej wyprawie na Syberię Rose Hathaway powróciła w bezpieczne mury Akademii. Wkrótce, po zdaniu końcowego egzaminu na strażniczkę, będzie mogła opuścić szkołę i zacząć dorosłe życie jako opiekunka przyjaciółki i księżniczki Lissy.
Wyprawa bohaterki z Lissą i Eddiem by dotrzeć na Alaskę do więzienia, by kogoś z tamtąd uwolnić .. tego się nie spodziewałam, ale to pomysł Rose i nic mnie nie dziwi.
Nie obyło się bez przeszkód, byłoby za pięknie. No ale cóż. Zbieg wyszedł z więzienia ale też uciekł wybawcom. Raczej nie tak powinno być, prawda? Ale w tym przypadku to nie spodziewałam się innego obrotu spraw niż ucieczki wybawionego.
Wszystko ma swoje dobre i złe storny. Nasi bohaterowie wiedzą o tym doskonale, jednakże mam wrażenie że Rose ciągle mało(jeśli wiecie o co mi chodzi).
No i ciągle się zastanawia co z Adrianem, taka niezdecydowana. Oczywiście ciągle w głębi kocha Dymitra i to on jest jej wielką miłością.
Udaje się jej zdać "śpiewająco" egzamin na strażniczkę, co daje jej możliwość opuszczenia Akademii i zostania pełnoprawną strażniczką moroja.
Oczywiście Dymitr ciągle poluje na Rose i gdy nadarzyła się okazja by porwać Lissę i Christiana korzysta z niej. Strażniczka uczestniczy w odbiciu przyjaciół, ale końcówka starcia jest inna niż każdy oczekiwał. Nie zdradzę efektu walki, ponieważ od tego zaczyna się dalsza część książki.
Oczywiście było dobrze wrócić do tej historii i sprawdzić co czeka Rose i księżniczki i widać, że przyszłość jest ciągle burzliwa. Czuję, że ostatni tom także będzie pełny niespodzianek.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz