Liczba graczy: 1-4
Czas gry: 60 - 75 minut
Wiek: od 14 lat
Aeon’s end to deckbuilder, który w swojej bazowej mechanice przypomina takie tytuły jak Star Realms czy Shards of Infinity. Dobierasz karty, zagrywasz by wykonać atak czy kupić lepsze z dostępnego rynku. Jednak na tym podobieństwa się kończą, bo Aeon”s End dodaje sporo innych opcji, które stanowią powiew świeżości dla tego gatunku gier.
Już samo przygotowywanie rynku kart jest swoistą mini grą. Nie możemy wybrać wszystkich rodzajów kart, więc najlepiej zapoznać się z głównym przeciwnikiem nemesis, by dobrać te, które pomogą nam go pokonać.
Kolejną unikatową rzeczą są bramy. Nie możemy od tak zagrać i aktywować kart zaklęć. Muszą one być zagrane na otwarte lub wzmocnione bramy, a ich aktywacja następuje dopiero w kolejnej naszej turze.
Także kolejność tur jest czymś co ta gra realizuje w nietypowy sposób. O tym decyduje talia kart, w której znajdują się karty z numerami graczy, także dwie karty nemesis. Lekko frustrująca może być sytuacja, kiedy karty nemezis znajdą się na końcu talii, a następnie, po przetasowaniu na jej początku, Wróg jest aktywowany wtedy 4 razy z rzędu co może znacznie utrudnić rozgrywkę.
Należy wspomnieć, że Aeon’s End skutecznie eliminuje problem gracza alfa, który jest często zmorą gier kooperacyjnych. Tutaj, każdy skupia się na własnym decku, dzieląc się informacjami z innymi graczami, aby wspólnie wybrać najlepszą strategię pokonania przeciwnika.
Ta gra to obowiązkowa pozycja dla miłośników deckbuilderow. Myślę, że fani planowania i strategii również znajdą tu coś dla siebie.
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz