Młoda prawniczka, Anastazja Zamojska, rozpoczyna pracę na jednej z warszawskich uczelni. Pogodzona z dramatyczną przeszłością, próbuje na nowo ułożyć swoje życie. Tymczasem mecenas Igor Wysocki, czołowy adwokat prestiżowej kancelarii, przejmuje sprawę brutalnych morderstw i podejmuje się obrony człowieka, który prawdopodobnie jest ich sprawcą.
Poznajemy dwóch głównych bohaterów - Anastazję i Igora. Młoda i ambitna biegła oraz mecenas. Każdy z nich skrywa bolesną przeszłość, która po jakimś czasie ujrzy światło dzienne. Pierwszy raz spotykają się w klubie, gdzie dziewczyny poszły na wieczór Panieński. Na początku Anastazja nie poznaje Igora, ale na uroczystości weselnej swoich przyjaciół ich relacja powoli kieruje się na lepsze poznanie siebie.
W tle mamy zabójstwo trzech kobiet. Sprawca, bądź sprawcy oznaczają kobiety numerą "5", co pokazuje jaki modus operandi został przyjęty. Niestety policja początkowo nie ma żadnych poszlak kto jest sprawcą, ale przy trzeciej ofierze sprawa wygląda inaczej - udało się znaleźć DNA i teoretyczny sprawca został ujęty.. tylko coś za szybko poszło.
Zatrzymany nie jest tym za kogo bierze go policja. Nasz podejrzany odbiera sobie życie w celi ze względu na to jakie oskarżenia zostały skierowane w jego stronę.
Wracając do naszych bohaterów - dobrze się bawią na weselu, później wyjadą na weekend nad morze, by odpocząć trochę z przyjaciółmi od pracy w kancelarii, jednakże Igor zabiera ze sobą materiały dochodzeniowe ze sobą na ten wypad. Anastazja pomaga Igorowi w poszukiwaniu związków pomiędzy ofiarami, ale bardziej odczuwalna jest intensywność pomiędzy nimi, mam tutaj na myśli ich zachowania wobec siebie, ukradkowe spojrzenia, zazdrość. Takie typowe zachowania dla osób, które nie chcą się przyznać początkowo do tego, że coś czują do drugiej osoby.
Koniec końców zaczynają się ze sobą spotykać, co jest zrozumiałe. Próbują nawiązać ze sobą relację w której będą ze sobą szczerzy oraz jeden w drugim będzie miał oparcie. Autorka bardzo stara się nam pokazać ich jako osoby oraz jak się im układa w życiu.
Jeśli ktoś szuka mocnego kryminału to niestety nie znajdzie tego tutaj. Można by powiedzieć, że jest to trochę bardziej obyczaj z połączeniem kryminału niż typowy kryminał - jak mówi sama Autorka. Starała się bardziej pokazać naszych bohaterów, ich próby leczenia dawnych ran i krzywd, byśmy bardziej się wczuli w atmosferę oraz ich. Bardzo gratuluję delikatnego pokazania ważnego tematu gwałtu u kobiet, które nie zawsze znajdują oparcia bądź zrozumienia przechodzącej traumy, a nawet czasami są piętnowane z tego powodu. Takie trudne tematy powinny zostać poruszane, szczególnie z takim wyczuciem i delikatnością.
Wiem, że Autorka planuje trylogię, więc czekam na kolejne części. Może nie znalazłam tutaj mocnego kryminału tak jak lubię, bo jestem fanką mocnych wrażeń oraz true crime, ale jest to pozycja warta uwagi i zapoznania się z nią. A Pani Mai jeszcze raz gratuluję debiutu!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz